sobota, 12 listopada 2011
Baaaaardzo długi dzień & z Marcinkiem ♥
Heeeeej :*
Dzisiaj wstałam o 7, bo miałam jechać z Andrzejem do jego siostry na wieś. A więc tak wstałam już o tej 7 i idę do mamy pokoju. Mówię "Andrzej wstawaj!"
-Po co?
-Bo mieliśmy jechać na wieś.
-Dobra już wstaję.
Dobra, wstał. Poszłam wyprasować ubrania. Ubrałam się, zjadłam śniadanie. Idę do salonu, patrzę, a tam Andrzej stoi, opiera się o parapet, patrzy prze okno. Wyglądał tak jak czasami starsze panie wyglądające prze okno z wypiętymi dupami . Huehuehuehuehuehuehuehuehuehuehuehuehue
Pytam się: "Jedziemy? Kiedy się ubierzesz?" On nic. No to ja się jeszcze raz pytam. On nadal nic. Jeszcze raz.
-Idź obudź Ninę i Dawida, pewnie też będą chcieli jechać
Poszłam ich obudzić. Ubrałam Ninę, naszykowałam ubrania dla Dawida. Schodzimy wszyscy razem do salonu. Andrzej nadal stoi tak jak stał.
-Idziesz się ubrać tato???- spytał się Dawid.
-Tak już idę.
Położyłam się na kanapie, obok usiadła Nina, a Dawid usiadł na fotelu. Siedzimy (ja leżę) tak z 10 minut.
Schodzi Andrzej.
-Dobra jedziemy
Poszliśmy na dwór. Stoimy tak przed garażem z 5 minut.
-Tatusiu co ty robisz?- spytała się Ninka.
-Czekam aż się garaż otworzy.
-Ale to trzeba pilotem zrobić. - powiedziałam.
Andrzej wyjmuje pilot z kieszeni, otwiera garaż. Znowu czekamy 5 minut.
-Wiecie co nie chce mi się jechać wracamy do domu. - powiedział Andrzej.
Poszłam na górę, rozebrałam się z powrotem w piżamę i poszłam spać. Już prawie spałam, a tu nagle Nina przychodzi.
-Mogę z tobą spać? Tata już śpi, Dawid ze mną nie chce, a ja się boję sama.- spytała.
-Dobra choć.
I tak usnęłyśmy. Wstałam o 10:50. Nina wstała zaraz po mnie. Poszłyśmy się ubrać. Mamy i Andrzeja nie było, bo poszli do Andrzeja kolegi. Zostawili mi karteczkę na stole w kuchni. Martyny też nie było, bo wyszła gdzieś z Sebastianem. Miała wrócić o 12:00. Dawid bawił się w swoim pokoju z Mileną.
Poszłam do kuchni, zrobiła śniadanie i wszyscy razem zjedliśmy. No i tak czas minął do 11:20. Potem poszłam ubrać Ninę. Potem ja się ubrałam.
Do 12:00 jakoś tak czas zleciał. Przyszła Martyna z Sebą. Obiecali, że zostaną z Niną i Dawidem. Milena poszła do koleżanki robić projekt z historii.
Ja wzięłam telefon i zadzwoniłam do Marcina. Spytałam się go czy może dzisiaj wyjść. Powiedział, że może, ale przyjdzie z Tolą i ją zostawi w domu, a my wyjdziemy gdzieś na miasto.
Przyjechał o 12:30. Tolę zostawił, a my wyszliśmy.
Najpierw poszliśmy do Tesco i mieliśmy sobie kupić coś do picia, ale później się okazało, że nawet jeśli się złożymy to starczy na jedne picie. Kupiliśmy sobie jedną małą colę.
Potem poszliśmy do galerii. Posiedzieliśmy tam trochę, ale nam się znudziło i poszliśmy na pierwszy lepszy plac zabaw. Na placu była akurat Hania ze swoją kuzynką Majką (Maja ma 3 lata). Powiedziała, że zaraz pójdzie dalej z nami tylko zaprowadzi Maję do domu.
Siedziałam tam sobie na placu zabaw z Marcinem i czekaliśmy na Hanię ponad 1 godzinę. W tym czasie trochę pogadaliśmy.
Ja: Wiesz, że jesteś ładny?
Marcin: Tak dużo dziewczyn mi to mówiło, ale one wszystkie były brzydkie
J:Czyli ja też jestem
M:Nie, ty akurat nie. Ty jesteś ładna.
J: Podobam ci się?
M: A co chcesz usłyszeć?
J: No nie wiem. Ty mi się bardzo podobasz.
M: Szczerze ma ci odpowiedzieć?
J: No tak.
Popatrzył się na mnie przez moment.
M: Tak ,ty też mi się podobasz.
J: Mogę ci coś powiedzieć?
M: A mogę ja pierwszy?
J: No dobra.
M; Kocham cię.
J; Ja ciebie też kocham.
Tutaj się pocałowaliśmy.
Do domu wróciliśmy okoł 18:00. Na dworze było już ciemno.
Weszliśmy do domu,a tam Nina z Tolą śpią już w salonie na kocu. Przyszedł Andrzej i powiedział, że dzisiaj Marcin będzie spał u nas, bo nie będą budzili już Toli.
Chciałam żeby Marcin spał u mnie w pokoju, ale mama się nie zgodziła i Marcin będzie spał z Dawidem w pokoju.
Aha i informuje was że od dzisiaj pod każdym postem będę umieszczała jedno zdjęcie autorstwa mojej kuzynki Miśki.
Papa :***
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
Super blog !!
PYTAJ !!! http://www.formspring.me/smilinghappily1
Bardzo fajne zdjecie ; )
Prześlij komentarz