sobota, 9 lipca 2011

U cioci na grillu :*

Hej wam <3
Dzisiaj byłam u mojej cioci Marzeny na grillu :)
Było super. Oczywiście byłam z Miśką, Mileną, Martyną (i jej chłopakiem) i mamą.
Miśka wzięła swojego laptopa z takim jak ja to nazywam "neto-pendrivem" czyli takim czymś co dopuszcza do kompa internet i wygląda jak pendrive :D
Ciocia ma 4 letnią córkę Paulinę i ona ma baaaardzo dużo lalek BABY BORN
I my (ja i Miś...ka i Mil...ena) jako mądre dzieci xdd wzięłyśmy sobie takie 3 butelki były co się dało z nich pić i piłyśmy z tego colę xd haha :D
Zjadłyśmy chyba tylko 1 kiełbasę (to znaczy ja i Mil) Miśka zjadła 3/4 szaszłyka bo składał się on z : mięsa, boczku,papryki,cebuli,pieczarki (dosłownie jednej) i Miś zjadła mięso, boczek i pieczarki (a cebuli i papryki było naprawdę duuuużo

Pod koniec Miśce zaczęło odwalać i jako, że to ona miała puszczać piosenki to na początku puszczała (jak to brzmi xdd Filip jeśli to czytasz to bez skojarzeń) po angielsku lub jakieś zagraniczne lub jakieś fajne polskie, a pod koniec zaczęła polskie disco polo.
Martyna się z nas śmiała, a jej chłopak (Seba) stwierdził, że jesteśmy chore psychicznie. Ja się starałam jakoś opanować, ale o Miśce wolę już nie mówić haha i o Milenie też nie xdd
Potem ciocia powiesiła huśtawkę i Miś poprosiła Sebę żeby ją pohuśtał :D
On tak zaje*iście huśtał normalnie tak wysoko, że nie mogę :D najwięcej huśtał Miś, potem Mil a potem mniej, bo powiedział, że mnie nie lubi.

Aha i dzisiaj wypiłam 1litr coli, Miś 3 coli i 1 soku, a Mil 2 coli i 3 soku
Wiem, że dzisiaj miałam z Miś iść i z moją klasą 6 do maca, ale idziemy w poniedziałek,, bo dzisiaj większość nie mogła :)

Dobra ja idę się kąpać i spać, bo zmęczyłam się dzisiaj :) ale fajnie było

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Wow, jaki dzień ;))
Ale jak było fajnie to very good :)